Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


Nie wszystkie panny miały dość szczęścia, by mieć własny pokój. Oczywiście po wyjściu z najwcześniejszego okresu dzieciństwa nie było już możliwe, by dzieliły pokój z braćmi, ale jeżeli miejsca było mało, a sióstr w wieku zbliżonym do siebie więcej, lub przy rodzinie mieszkała jakaś młoda kuzynka, najprawdopodobniej dziewczęta były skazane na dzielenie pokoju aż do zamążpójścia. Jeżeli między siostrami byłą większa różnica wieku, panna na wydaniu miała szansę na osobny pokoik.

 

Pokój panieński miał być skromny i oczywiście schludny. W wystroju powinny dominować jasne, pastelowe kolory, kwiatowe motywy – wszystko to, co kojarzono z niewinnością i dziewczęcością. Niekoniecznie sprawiano nowe meble, mogły tu stać takie, które przestały być potrzebne w innych częściach domu. Utrzymując w nim porządek, młoda właścicielka mogła ćwiczyć się w umiejętnościach gospodyni.

Panienka nie spędzałaby w takim pokoju zbyt wiele czasu, o ile nie była chora. Spodziewano się raczej, że będzie się zajmować gospodarstwem lub nauką (o ile jeszcze nie zakończyła edukacji), opieką nad młodszym rodzeństwem, usługiwaniu rodzicom. Jako że młoda panna miała być jak najwięcej pod macierzyńskim nadzorem, przesiadywanie samotnie nie mogło być mile widziane.

 

Materiał, który używanym jest najwłaściwiej na meble w pokojach panieńskich, jest perkal, kreton, zwany perse, oraz muślin. Ogólny charakter dziewiczego pokoju powinien być skromny. Ta skromność stanowi jego wdzięk jedyny.

Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

Nie zapełniaj zakątka swego mnóstwem niepotrzebnych gracików, bezmyślnie porozstawianych, jakby w norymberskim sklepie, a również bezużytecznych, jak i niezgodnych z dobrym smakiem. Niech gotowalnia nie zajmuje tam pierwszego miejsca z całym przyborem flaszeczek, flakoników, puszeczek i pudełeczek, zwykle niegustownych a zawsze uciążliwych dla tych, co się starają wszystko to w porządku utrzymać. Biurko z przyborem do pisania i kilku fotografiami, szafka z książkami, stolik z pismami i robótką ręczną, dalej szafka lub komoda na suknie, kanapka lub sofka, parę krzesełek, łóżko białemi muślinami przykryte, świeżutkie firanki i ogrodniczka z kwiatami starannie utrzymywanemi, (w niewielkiej ilości jednak, żeby zdrowie nie szkodziły), kilka ładnych rycin na ścianie, to według mnie najstosowniejsze urządzenie pokoiku młodej panienki, bo fortepian rzadko kiedy w nim się ma mieścić.

Maria Świderska, Listy starszej przyjaciółki do młodszej, w: „Wieczory Rodzinne”, 1884

 

Wszystkie graciki i drobnostki niech twoją własną ręką będą ustawione i codziennie uporządkowane; nie zdawaj się z tem na służących, lecz przywykaj sama dbać o ład i czystość, co ci się w każdem położeniu i stanowisku przyda. Chciałabym, żebyś w przygotowaniu i włożeniu ubrania jak najczęściej sama sobie wystarczała; wierz mi, że to wpływa nie tylko na wyrobienie zręczności, ale i na usposobienie korzystnie oddziaływa: ubierając się o ile możności sama, unikniesz tego niecierpliwienia się i gderania, którego się względem służących dopuszczają nieraz osoby dobre nawet i dobrze wychowane.

Maria Świderska, Listy starszej przyjaciółki do młodszej, w: „Wieczory Rodzinne”, 1884

 

Zwykle dla dorosłej córki urządza się oddzielny pokoik zwany panieńskim, ładnie i względnie z komfortem urządzony zazwyczaj bywa najmilszem schronieniem z całego domu; ład, czystość i możebna w każdym kąciku elegancya widną tu być powinna, z tych bowiem powierzchownych oznak, łatwo bardzo można się przekonać o usposobieniu i zamiłowaniach jego mieszkanki (…).

Paulina Szumlańska, Gniazdko rodzinne ładnie i składnie urządzone, Warszawa 1888

 

Mieszkanka tak miluchnie urządzonego pokoiku powinna razem z nim harmonijną tworzyć całość, wyobrażam ją sobie zatem pełną skromności i wdzięku, przestrzegającą pilnie, aby w godzinach udawania się na spoczynek lub (...) zanim się ubierze, nikomu z domowników płci męskiej nie wolno było przekroczyć progu jej pokoju (...)

Paulina Szumlańska, Gniazdko rodzinne ładnie i składnie urządzone, Warszawa 1888

 

Na pokój sypialny najodpowiedniejsze są lżejsze bawełniane tkaniny jak: satinetki, kretony, materyały krepowane w różnobarwne ramaże, lub gierlandy z kwiatów nadające się do falistych draperyi. Jasne perkale w ptaszki, motyle i kwiaty, są jakby umyślnie do panieńskich pokoi stworzone, nadmienić należy, że umiejętne drapowanie tych wszystkich materyałów, stanowi dziś szczyt tapicerskich umiejętności i w istocie przyznać trzeba, iż malownicze festony kotar i portier dużo wdzięku mieszkaniu dodają.

Lucyna Ćwierczakiewiczowa, Kolęda dla gospodyń, O urządzeniu mieszkania, 1889

 

Jeżeli która z młodych czytelniczek jest do tyla szczęśliwą, iż posiada mały, własny, elegancko urządzony, ciepły pokoik, to zapewne nie brak jej także bióreczka do pisania, które zwykle w pokoikach panienek tak bywają, misterne, iż możnaby je uważać za  jakieś cacka, do zabawy służące.

Wanda Reichsteinowa-Szymańska, Poradnik dla młodych osób w świat wstępujących, ułożony dla użytku tychże przez Wielkopolankę, Poznań 1891

 

Jeżeli jesteś o tyle zamożną, że masz swój własny pokoik, staraj się uczynić go sobie miłym i przyjemnym.
Umebluj go z prostotą i skromnie. Czystość i świeżość niech będzie największą jego ozdobą.
Tutaj chroń się zawsze, ilekroć ciernie świata zranią twe serce, lub kiedy zamęt i niepokój w twej duszy.
Przed klęcznikiem miej obraz Matki Boskiej i wizerunek Ukrzyżowanego.

Ks. F. EL. Łukaszewicz, Złota książka polskiej dziewicy, Kraków 1895

 

Kolor niebieski o barwach słodkich, a równocześnie obojętnych, niech zdobi pokój młodej panienki, a aksamit fioletowy, szafirowy lub żółty pozostawmy tej, która zdecydowała się uchodzić już za niemłodą.

Junosza-Nałęcz, Umeblowanie domu. Sypialnia, w: „Dobra Gospodyni”, 1902

                                                                                       

Gabriela Zapolska ukazała w „Dziewiczym wieczorze” pokój zdecydowanie zamożnej panny, skoro znajduje się w nim i toaletka, i pianino

Scena przedstawia pokoik panieński Tosi, jasny i czysty. Na lewo łóżko białe, zasłane koronkową kapą, nad niem białe firanki; łóżko zastawione do połowy białym parawanikiem, w pokoju porozstawiane białe meble, małe białe bióreczko, na niem fotografia mężczyzny bardzo przystojnego. Nad łóżkiem Niepokalane Poczęcie Murilla, na lewo od widzów tualetka podszyta gipiurą, lustro, małe, przyrządy tualetowe, na pierwszym planie dwa foteliki i stolik. Po prawej, plan trzeci, ukośno, pianino jasne udrapowane jasną tkaniną. Na niem palma i jakaś biała grupa — na stolikach duże kosze z samych białych kwiatów i paproci, ozdobione gołębiami j kokardami z białego tarlatanu — świece w kandelabrach srebrnych błękitne. Dwie lampy białe z mlecznemi kloszami, zapalone. Na środku pokoju manekin, na nim wspaniała ślubna suknia z trenem, wieniec i welon. Wogóle wrażenie bieli, jasności, wesela.

Gabriela Zapolska, Dziewiczy wieczór. Akwarela sceniczna w jednym akcie. Lwów 1899

 

Teresa Jadwiga w swoim utworze dla dzieci przedstawia pokój wyraźnie bardzo zamożnej panny. Nie pozostawia także żadnych wątpliwości co do tego, że właścicielka pokoju jest w swoim pełnym dobrobytu, ale i nudy i braku celu życiu nieszczęśliwa.

Prześliczny był to buduar: biało lakierowane krzesełka, białym rypsem kryte, takaż sama kozetka, stoliczek z blatem porcelanowym, na którym Zosia Mickiewicza sypie proso kurom, biblioteczka zastosowana do mebli, wszystko to razem czyniło wrażenie zabawek dziecinnych; na dziecko też wyglądała strojna w białą, lekką sukienkę, siedząca niedbale na kozetce młoda panienka. Złote jej włosy wiły się w figlarne kędziorki nad gładkiem, białem czołem, a różowa, okrągła twarzyczka, którą zdobiły dwa wdzięczne dołeczki, przypominała aniołki Rafaelowskie. Lecz oczy dziewczynki pogody, towarzyszącej zwykle dzieciom, nie wyrażały: nuda, ta straszna choroba tych, którzy za wiele w życiu przyjemności używają, a pracują za mało, wyglądała z tych pięknych, szafirowych oczu, a czerwone usteczka, jakby do uśmiechu stworzone, wykrzywiła brzydkim grymasem.

Teresa Jadwiga, Wzajemna pomyłka, w: „Wieczory Rodzinne”, 1899

 

 

 

 

 

Visit Czas's profile on Pinterest.