Czas Emancypantek

Kto usiłuje różem i pudrem poprawić normalny kolor swojej twarzy, ten przypomina pacykarza, który usiłowałby skopiować obrazy Tycjana za pomocą farby czerwonej i białej. Róż i puder stanowią atrybuty sceny.

Kobieta prawie nato stworzona, aby swoją, dobrocią, uprzejmością w obejściu łagodziła, koiła, pocieszała smutnych i strapionych; zasmucać tych, których kocha, nie powinna nigdy, ale przeciwnie okazywać im zawsze pogodne oblicze.

Młody człowiek, który zaangażowawszy tancerkę, zapomina o tem i pozostawia ją siedzącą, może się narazić na bardzo przykre następstwa; ojciec, brat lub narzeczony są w stanie i nieledwie są w prawie ubliżyć mu lub wyzwać go na pojedynek.

 

.................

Im bardziej zbliża się dzień ślubu, tem poufalsze może być zachowanie się narzeczonych; matka może ich opuszczać na czas jakiś i wychodzić do swoich apartamentów, drzwi jednak do salonu powinny być zawsze otwarte, tak aby co chwila była w możności wejść niespodzianie.


Wspólne posiłki były ważnym elementem życia rodzinnego, a posiłki proszone – życia towarzyskiego. Dlatego należało poświęcić sporo uwagi odpowiedniemu urządzeniu jadalni. Oprócz względów estetycznych istotne były także względy praktyczne – przede wszystkim zapewnienie możliwie sprawnej obsługi, jak najmniej uciążliwej zarówno dla służby, jak i dla zasiadających przy stole.

 

 

Jest w zwyczaju do pokoju jadalnego dawać firanki kolorowe w kwiaty, co bardzo wesoło wygląda, szczególniej gdy słońce w okna bije, lecz w takim razie sotry już powinny być jednostajne, białe, z płótna żaglowego lub wreszcie z dreliszków jasnych, w drobne i rzadkie prążki, jakich używają na markizy. Jeżeli zaś wolisz firanki białe, a okna sa od strony słonecznej, to daj story kolorowe; zielone bardzo ładnie i stosownie tu użyte być mogą, byle w godziny obiadowe nie potrzebowały być właśnie spuszczone w całości, bo wtedy wszyscy bardzo mizernie i sino wyglądają.

 Lucyna Ćwierczakiewiczowa, Listy o urządzeniu domu, w: Kolęda dla gospodyń, 1876

 

Ale wracając do jadalnego pokoju, radzę Ci dać w nim obicie, którego kolor byłby w dzień jasny, a w wieczór dobrze światło odbijający, często też używają żółtego, bo łączy ona powyższe warunki. Tak tedy jasno obite ściany możesz wdzięcznie ozdobić naprzykład akwarelowemi malowidłami jakichś pięknych kwiatów i owoców, wesołemi widokami polowania, bogatych żniw, sianożęcia, takie obrazy obfitości darów Bożych miłe są i przyjemne dla oka w pokoju jadalnym. Ale wszystko powyższe to akcesoria tylko, bez których w ten lub inny sposób obejść się można, konieczną zaś potrzebą jest tu duży stół okrągły, bo taki najwygodniejszy, z deskami do wkładania, w miarę potrzeby rozkładania go, krzeseł wyplatanych jesionowych czy orzechowych, który to rodzaj drzewa bardzo lubię, lub wreszcie biało lakierowanych, w miarę potrzeb Twoich i miejsca – sześć, dwanaście i t.d. Kredens stosowny do tego niech będzie, dość obszerny, abyś w nim wygodnie pomieścić mogła cały Twój serwis, porcelany, szkło i srebro.
Obok kredensu elegancka półka, meblom odpowiednia, szeroka, przybita być powinna; tam zwykle stoją lichtarze, jakieś codziennie używane lampy, tace itp. pod półką stolik mały, to tak potrzebne poręczne meble, małe stoliki. Na jednym z nich umieścisz dużą skrzynkę drewnianą politurowaną, zamykaną, ze stosownemi przegrodami do cukru i herbaty, bo to najpraktyczniejsze schowanie na te przedmioty.

 Lucyna Ćwierczakiewiczowa, Listy o urządzeniu domu, w: Kolęda dla gospodyń, 1876

 

Nad stołem jadalnym u sufitu, niech będzie zawieszona duża lampa oświecająca cały stół; nie uwierzysz jak to światło padające z góry ożywia i wesela w czasie zebrań wieczornych całe towarzystwo, biesiadujące przy stole, jak wszystko korzystnie się przy niem wydaje. Kredens stać powinien jak można najbliżej drzwi kuchennych, by służbie ułatwić posługę. W kredensie u dołu postawisz talerze, półmiski i cały serwis porcelany stołowej. W górze począwszy od najwyższej półki, umieść rzeczy mniej używane i kosztowniejsze, dalej urządź tak półki, aby na jednej stało szkło i to niepomieszane razem, ale po prawej stronie szklanki, po lewej kieliszki, w środku miseczki itp. Na dalszej filiżanki, filiżaneczki, imbryczki, nalewki do śmietanki, wszystko także kategorycznie poustawiane. Niżej talerzyki deserowe, masielniczki, maszynka z octem i oliwą, musztardniczki, solniczki itp., zostawiając na ostatniej najniższej półce po jednej stronie swobodne miejsce do postawienia koszyka z ciastem, bułkami, klosza szklannego z serem, jakiś pozostały deser z obiadu lub coś tam podobnego, nigdy zaś nie każ stawiać tam pozostałych resztek mięsnych z obiadu lub kolacji, szczególniej ciepłych, bo cały kredens nabiera zaraz jakiegoś niemiłego zaduchu, którym z łatwością przechodzą imbryczki od herbaty; na takie resztki znajdź sobie inne miejsce, najlepiej jaką malutką szafeczkę w róg pokoju zręcznie wsuniętą. W szufladach dzielących górną połowę kredensu od dolnej umieścisz w jednej w koszyku płaskim noże, widelce, łyżki, łyżeczki codziennie używane, małe deserowe serwetki, łyżki drewniane od sałaty, musztardy itp. W drugiej już pod Twoim kluczem srebro, to jest: sztućce, łyżki, łyżeczki rzadziej używane, bo do użytku ciągłego wydaj tylko tyle, ile ich potrzeba, w miarę zaś przybyłych gości nie zrobi Ci to ambarasu wielkiego, gdy przedmioty te czyste, więc zaraz do użytku służyć mogące wyjmiesz i dasz służącej lub służącemu.

 Lucyna Ćwierczakiewiczowa, Listy o urządzeniu domu, w: Kolęda dla gospodyń, 1876

 

Gdzieś na uboczu, gdzie jest miejsce ku temu, powinna stać prasa do serwet, inaczej serwety zawsze zgniecione i na drugi dzień do użycia brudno wyglądają. Jeżeli w jadalni niema miejsca, lub prasa mniej elegancka, postaw ją w garderobie, w jakiemś przejściu, korytarzu, ale staraj się w każdym razie ją mieć, bo to wielka oszczędność bielizny stołowej.

 Lucyna Ćwierczakiewiczowa, Listy o urządzeniu domu, w: Kolęda dla gospodyń, 1876

 

Do obiadu nie siada się nigdy na kanapach lub fotelach, dlatego też w jadalnym pokoju powinny być tylko szafy kredensowe, stoły i krzesła. Zwykle także, nikt nie wiesza zwierciadła w jadalni.

 Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane, Kraków 1876

 

Pokój jadalny powinien być także obszerny a najstosowniej gdy podłogę będzie miał pokostowaną, lub mytą. Urządzenie jego ma być skromne i zastosowane do jego przeznaczenia. Głównymi sprzętami ma tu być wielki rozsuwany stół, pokryty ceratą, jeden, albo dwa małe stoliki (przy drzwiach wchodowych od kuchni), dla wygody usługujących, krzesełka wyplatane trzciną, szafy na przechowywanie porcelany, szkła i w ogóle kosztowniejszych sprzętów stołowych, które są przeznaczone do rzadszego użytku tj. podczas świąt, rodzinnych uroczystości itp. Tu może się znajdować także oszklona szafka (serwantka) z naczyniem śrebrnem, filiżankami itd., która to tak niefortunnie umieszcza się czasem w salonie.

 Julia Selingerowa, Obowiązki kobiety każdego stanu w zakresie gospodarstwa domowego, Lwów 1882

 

Najstosowniejsze i najbezpieczniejsze oświetlenie daje lampa zawieszona u sufitu, którą można dowolnie zniżać i podnosić. – Jadalnia bywa także stosowne miejsce do wspólnych posiedzeń rodzinnych tam, gdzie nie ma osobnych gabinetów na ten cel urządzonych; naturalnie że powinna być po zebraniu stołu uprzątniętą i przewietrzoną. Rozumie się samo przez się że jadalnia powinna się znajdować blisko kuchni, przedzielona od niej kredensem, inaczej zapach potraw rozchodziłby się po wszystkich pokojach a usługa byłaby bardzo niewygodną.

 Julia Selingerowa, Obowiązki kobiety każdego stanu w zakresie gospodarstwa domowego, Lwów 1882

 

Pokój jadalny powinien być w harmonji z mniej, albo więcej wykwintnem umeblowaniem salonu. Obicia powinny być ciemne jakkolwiek bogate, ,gdyż umiarkowanie jest cechą elegancyi. Ściany obija się specyalnie do jadalni zastosowanemi materyałami, albo też tapetami, łudząco materyał naśladującemi, dokoła zaś dopasowywa się szerokie rzeźby, które odgrywają tu ważną rolę; przeto trzeba samej przypilnować malarza dekoracyjnego, gdy będzie je malował, – zawsze w tonie ciemniejszym od obicia. Efektownie wyglądają zestawione np. te cztery kolory: fiolet manganczowy, cynober, brązowy Van Dyck i złoto, albo też: zielony, oliwkowy i czerwony, obrzucony złotem. Do kolorów rzeźb zastosuje się ozdoby sufitu. Staroświeckie obicia w hebanowych ramach są prześliczne, ale za drogie w dzisiejszych czasach, więc najlepiej zastosować obicia gładkie z kilku zaledwie herbami, albo godłami, malowane mi złotem bez połysku, aby oko zatrzymywało się raczej na zawieszonych obrazach i wartościowych talerzach. Co do obrazów-wiesza się zwykle naturę martwą: kwiaty, owoce, zwierzynę w małej ilości, bo są pospolite i tylko znośne, jeżeli przedstawiają wartość artystyczną, to też lepiej, że ściany będą puste niźli pozawieszane temi arcybanalnemi reprodukcyami. Co do mebli, to śliczne i oryginalnej formy, dobrze odrobione z orzecha i dębu są bufety, kredensy i stoły. Modniejsze są meble orzechowe, bo dla miękkości drzewa i delikatniejszych rzeźb bywają świetniejsze i przyjmują lepiej połysk politury. Machoniowe meble, nakrapiane inkrustacyami z palisandru też ładnie wyglądają. Krzesełka powinny być odpowiednie do stołu i bufetu, z rzeźbami niezbyt wysokiemi, bo te przeszkadzają przy obsłudze. Zamiast kobierca na pięknej dębowej posadzce kładzie się puszysty chodnik tylko pod nogi siedzących przy stole. Światła dużo, świecznik w pośrodku, a na końcach stołu lampy albo kandelabry. Teraz pozwolono sobie na bardzo przyjemną fantazyę: stawia się przed każdą osobą w eleganckim lichtarzu świecę, osłonioną koronkowym abat-jour'em, ale ta śliczna fantazya prawdopodobnie wkrótce przeminie. Używany kominek w rzeźbionych ramach jest zawsze dystyngowany, ale prędzej ogrzewa pokój fajansowy, artystyczny piec. Piękne, wysokie rośliny, ustawione w żardinierkach, w zagłębieniach weneckiego albo holenderskiego okna, zwłaszcza wieczorem, robią złudzenie oranżeryi, i pokój zyskuje na głębokości.

 Junosza-Nałęcz, Umeblowanie domu. Pokój jadalny, w: „Dobra Gospodyni”, 1902

 

Przyjętem jest np. że w jadalni ustawia się ciemne meble, nie miękkie, zaopatrzone niekiedy w poduszki, obite ciemną skórą. Głównym meblem i ozdobą pokoju jadalnego jest stół i zasłona stołowa. Wytworność innych mebli jest tu na drugim planie. Wyjątek stanowi kredens, ale i to jedynie w takim razie, gdy jest poczęści otwarty i pozwala widzieć ustawione w nim naczynia. Tu nawiasem dodamy, że często spotykane ozdoby, wyobrażające owoce i winogrona na drzwiach kredensu dębowego lub orzechowego, są pozbawione dobrego smaku, nie zawsze bowiem udają się one nawet rzeźbiarzowi. Również niewłaściwem jest zawieszanie na ścianach jadalni obrazów, przedstawiających ptactwo dzikie, ryby itp. – wspomnienie o żyjącem stworzeniu nic może podniecać apetytu do pieczystego z ptactwa, ryb itp. – raczej przeciwnie, zmniejsza go. Takie ozdoby powinny rozweselać oko myśliwego, siedzącego w swoim gabinecie, nie zaś gastronoma.

 Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Zegary z bronzu, które stały się zwykłą ozdobą salonów, nie przedstawiają wcale ozdoby estetycznej już choćby dlatego, że zegar to – memento mori przypominające nam, że się nieustannie zbliżamy do wieczności; nie należy ich umieszczać tak, ażeby się rzucały w oczy, zwłaszcza w pokoju jadalnym.

 Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

Luster i zegara nie ma być w jadalni dlatego, że podczas uczty nikt się nie przegląda, a szczęśliwi godzin nie śledzą. Okrągłe stoły jadalne wyszły z mody. Kwiaty służą za ozdobę jadalni, tak dobrze, jak i salonu. Stara i rzadka porcelana, jak, półmiski i talerze, rozwieszaną bywa po ścianach jadalni obok tarcz wszelkiego rodzaju.

  Mieczysław Rościszewski, Księga obyczajów towarzyskich, Lwów 1905

 

 Na podobny temat: Jak urządzić salon, Jak urządzić buduar, Jak urządzić sypialnię, Jak urządzić kuchnię   

Visit Czas's profile on Pinterest.